Kończę działalność tego bloga, piszę tak tylko na wypadek, gdyby ktoś tu, przypadkiem, jeszcze zajrzał. Hype po premierze animowanej Kobato zelżał, nadal czekam na każdy odcinek niecierpliwie i oglądam z radością; nadal uwielbiam ich prace i właśnie spoglądam na śliczny artbook z Sakurą, który dostałam na święta; nadal w wolnych chwilach oglądam Angelic Layer i nadal oszczędzam na wszystkie cztery tomy Wisha, które widziałam w Komikslandii.
Ale istnieją też inni artyści (
razem z Sakurą dostałam też trzy artbooki Mutsumi Inomaty ), inne dzieła, inne sprawy. Już rozumiem, że nie chcę się rozdrabniać na pojedyncze nurty, wystarczy mi
jeden blog, który ma naprawdę świetne możliwości i mogę z nich spokojnie korzystać. Rozumiałam to,
zamykając całkiem niedawno
szkicbloga. Pora i na ten.
Nie kasuję go - odczekam regulaminowy czas aż Mylog sam to zrobi. Ale definitywnie żegnam się z tym miejscem. Wolę skoncentrować się na jednym blogu i go dopracować, niż rozdrabniać się na kilka, które spokojnie mogłabym zastąpić jednym. Nie chcę
mnożyć bytów nad potrzebę, nie stać mnie na to. Być może kiedyś, za długo, długo...
Póki co, żegnaj, Fanblogasku! Wesoło było.
